Ernan McMullin. Ewolucja i stworzenie

Wielu ludzi na świecie – tak wierzących chrześcijan, jak i ateistów – jest przekonanych, że biblijnego obrazu stworzenia świata nie można pogodzić z teorią ewolucji. Poglądy te odpiera amerykański filozof nauki Ernan McMullin w zwięzłym i żywo napisanym eseju „Ewolucja i stworzenie”, odwołując się do myśli najstarszych chrześcijańskich filozofów.

Jak pisze we wstępie do dziełka filozof i kosmolog, ks. prof. Michał Heller „rzekomy konflikt pomiędzy teorią ewolucji a chrześcijańską teorią stworzenia co jakiś czas przybiera na sile i powraca do dzienników telewizyjnych i na pierwsze strony gazet”. To jeden z powodów, dla którego wydawnictwo Copernicus Center Press postanowiło wznowić po polsku niewielką rozmiarami książkę (ok. 130 stron) „Ewolucja i stworzenie” (pierwsze wydanie – 1985 rok) nieżyjącego już filozofa nauki, profesora katolickiego University of Notre Dame.

W istocie, ponad 150 lat od sformułowania teorii doboru naturalnego przez Karola Darwina mocno trzyma się kreacjonizm – czyli pogląd, że świat wraz ze wszystkimi zwierzętami i „homo sapiens” narodził się w jednej chwili mocą tzw. Inteligentnego Projektu.

Według sondaży, ponad 40 proc. Amerykanów (a w niektórych ankietach – prawie połowa badanych) przyjmuje dosłownie obraz stworzenia świata opisany w Biblii. Inaczej mówiąc, odrzucają oni teorię Darwina, uważając, że Bóg powołał do życia cały świat i człowieka w ciągu sześciu dni.

Także i w naszym kraju wiedza o teorii ewolucji jest nikła, jeśli wierzyć badaniom sondażowym. Według międzynarodowego testu wiedzy przeprowadzonego cztery lata temu przez instytut hiszpański BBVA (w wielu krajach Europy i w USA), niemal połowa Polaków nie potrafi odpowiedzieć poprawnie na pytanie: „Czy najstarsi ludzie żyli już w epoce dinozaurów?”.

Rozważając rozwój myśli filozoficznej i naukowej – od greckich filozofów przez ś. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu po Kartezjusza i Newtona – McMullin stara się pokazać, że teoria ewolucji i idea stworzenia świata przez Boga nie tylko nie wykluczają się, ale są komplementarne.

Zachętę do takiego podejścia znajduje autor już u św. Augustyna. W V w. autor „Wyznań” zalecał swoim braciom w wierze, aby „w razie konfliktu między dosłowną interpretacją jakiegoś tekstu biblijnego a udowodnioną prawdą dotyczącą przyrody poddawali tekst biblijny reinterpretacji metaforycznej”. Idąc tą drogą – potwierdza McMullin – wierzący nie powinni traktować Pisma św. dosłownie tam, gdy wiedza naukowa dostarcza im argumentów na rzecz innego widzenia świata. Odnosi się to także do teorii ewolucji.

Autor zauważa, że tak Augustyn, jak i później św. Tomasz z Akwinu starali się pogodzić wizję bożego aktu stwórczego z ideą stopniowego rodzenia się coraz bardziej rozwiniętych form życia. Już u Augustyna pojawia się pojęcie „przyczyn zalążkowych” – czyli pewnych potencjalnych dopiero form życia, które pojawiały się na Ziemi stopniowo. Można w tym widzieć zarodek naukowej wizji pojawienia się gatunków, której najbardziej znany kształt nadał Karol Darwin.

We wstępie do książki Michał Heller podkreśla, że „teoria ewolucji nie jest hipotezą ani faktem, jest teorią”. Teorią, która – choć jak każda teoria ma i słabsze strony – oparta jest na mocnych przesłankach empirycznych, i dlatego stanowi dziś element naukowego obrazu świata.

Przeciwnicy teorii ewolucji twierdzą, że Wszechświat nie mógł się narodzić w drodze przypadku, a zatem musi być efektem planu Inteligentnej Istoty. Według Hellera, takie rozumowanie zawiera w sobie poważny błąd teologiczny. „Przypadki – tak samo jak prawa przyrody – są istotnymi składnikami kompozycji, którą nazywamy Dziełem (Stworzenia). Bóg jest także Panem przypadków” – podkreśla polski kosmolog.

Lektura książki McMullina może być ciekawa nie tylko dla osób wierzących, ale dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, na czym polegają kontrowersje między kreacjonistami a darwinistami i jak je można przełamywać.

PAP – Nauka w Polsce

Ernan McMullin. Ewolucja i stworzenie

Komentarze

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *