Eksperci: opieka promotora kluczowa walce z plagiatami prac dyplomowych

Rzetelnie prowadzona opieka promotorska jest kluczem do zapobiegania plagiatom prac dyplomowych; niektóre uczelnie same wprowadziły limity liczby studentów, będących pod opieką jednego promotora – podkreślano podczas środowego posiedzenia sejmowych podkomisji.

Ochronie praw autorskich w pracach dyplomowych powstających w szkołach wyższych poświęcone było wspólne posiedzenie dwóch sejmowych podkomisji stałych: do spraw ekonomiki edukacji i nauki oraz do spraw nauki i szkolnictwa wyższego. Od 1 października 2014 r. uczelnie mają bowiem obowiązek sprawdzania pisemnych prac dyplomowych przed egzaminem dyplomowym z wykorzystaniem programów antyplagiatowych, współpracujących z ogólnopolskim repozytorium prac dyplomowych.

„Tylko rzetelnie prowadzona opieka promotorska jest jedynym mechanizmem kontroli, który może zapobiec +przepuszczeniu+ pracy dyplomowej będącej plagiatem” – powiedział podczas posiedzenia podkomisji Grzegorz Walendzik, dyrektor delegatury Najwyższej Izby Kontroli w Kielcach.

Prezentował on raport z kontroli, którą NIK przeprowadziła w 14 publicznych szkołach wyższych. Z dokumentu – upublicznionego w listopadzie 2014 r. – wynika, że antyplagiatowe programy komputerowe wykorzystywane przez uczelnie do weryfikacji prac dyplomowych nie wykrywają prostych zapożyczeń z popularnych portali, można je łatwo oszukać, a rezultaty ich pracy trudno porównywać między uczelniami. Zdaniem NIK, opieka promotorska w skontrolowanych szkołach była mało skuteczna, a istotnym problemem jest właśnie przypisywanie promotorom nadmiernej liczby studentów.

„W 10 spośród 14 skontrolowanych uczelni występowało zjawisko nadmiernego obciążenia promotorów. W trzech skontrolowanych uczelniach wystąpiły przypadki, w których nauczyciel akademicki obejmował opieką promotorską ponad 100 studentów w jednym roku akademickim” – mówił Walendzik.

Podał przykład Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego im. K. Pułaskiego w Radomiu. „W roku akademickim 2012/2013 – 30 proc. wszystkich obronionych prac powstało pod opieką 10 nauczycieli akademickich. Wśród tych promotorów były osoby pełniące funkcje rektora, prorektora, dziekana i każda z tych osób wypromowała od 40 do 115 prac w tym okresie. Łącznie wypromowali ponad 600 prac dyplomowych” – mówił przedstawiciel NIK.

Jego zdaniem rektorzy powinni zapewnić rozwiązania organizacyjne umożliwiające rzetelne sprawowanie opieki promotorskiej np. poprzez ograniczenie możliwości obejmowania opieką nadmiernej liczby studentów przez jednego nauczyciela akademickiego.

Obecny na posiedzeniu podkomisji wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Włodzisław Duch zwrócił uwagę, że na wielu uczelniach przyjęto reguły dotyczące maksymalnej liczby prac dyplomowych, które może prowadzić jeden promotor. „W niektórych dziedzinach jest to stosunkowo mała liczba ze względu na to, że student musi prowadzić oryginalne prace w laboratorium” – dodał.

Walendzik poinformował, że w ośmiu uczelniach skontrolowanych przez NIK wprowadzono formalne ograniczenia maksymalnej liczby uczestników seminarium dyplomowego, zazwyczaj na poziomie od 10 do 20 osób. „Stwierdziliśmy, że tylko w trzech szkołach wyższych ustalono ogólnouczelniany limit liczby studentów przygotowujących prace u jednego promotora. W kolejnych dwóch uczelniach takie limity były określane dla poszczególnych wydziałów” – powiedział.

Przewodniczący Parlamentu Studentów RP Mateusz Mrozek pytał zaś, czy nie warto ustawowo określić maksymalną liczbę seminarzystów, będących pod opieką jednego nauczyciela akademickiego.

Wiceminister nauki ocenił, że takie rozwiązanie byłoby wbrew autonomii uczelni. „Poza tym w każdej dziedzinie nauki będzie inaczej. Pojawiłyby się spory: czemu w naszej dziedzinie jest pięć, a w waszej 20 osób. W związku z tym wprowadzenie takiego zapisu byłoby bardzo trudne i budziło powszechny sprzeciw środowiska” – argumentował prof. Duch. Podkreślił jednocześnie, że zmiana przepisów uniemożliwiająca nauczycielom akademickim pracę na wielu uczelniach pomaga eliminować takie niekorzystne zjawiska jak nadmierna liczba studentów u jednego promotora.

PAP – Nauka w Polsce

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *